Projekt uchwały o takiej podwyżce złożony przez samego marszałka ma być procedowany na najbliższej sesji sejmiku. Podwyżka sięgająca 100 procent ma być według Arkadiusza Bąka, radnego sejmiku zbyt wygórowana.
- Mamy mnóstwo kłopotów od ochrony zdrowia przez fundusze unijne. Stoimy w miejscu jeśli chodzi o rozwój, czego się nie dotknąć to się rozpada w tym zarządzie a tu podwyżka. Przecież mieszkańcy, zwłaszcza wyborcy, którzy głosowali na PiS chętnie taką podwyżkę by przyjęli, ale nie jest ona dla nich.
Podwyżka pensji jest podyktowane rozporządzeniem premiera, dlatego musi zostać wprowadzona. Jednak opozycyjni radni być może zasugerują jednak mniejszą kwotę.
- W jakimś zakresie będzie musiał być przegłosowana, marszałek teraz zarabia między 11 a 12 tysięcy. Podwyżki będą tłumaczone jest to rozporządzeniem premiera, ale są pewne widełki tych podwyżek np. minimum to 15 tys. zł. Więc uważam, ze można podnieść do tych 15 tys. a nie 22 tysięcy zł, dodał radny Bąk. Podwyżka dla marszałka oznacza również podwyższenie wynagrodzeń dla pozostałych czterech członków zarządu.






Napisz komentarz
Komentarze