Zanik mięśni i kardiomiopatia rozstrzeniowa nie oznaczają jedynie skazania na wózek inwalidzki. To przede wszystkim problem z oddychaniem. Mateusz już od półtora roku nie wyszedł z domu, nie dlatego, że nie chce, ale dlatego, że nie może. Wymaga całodobowej opieki i terapii tlenowej przy pomocy koncentratora tlenu. Jego zakup to wydatek rzędu 17 tys. zł. Kwota ta zdecydowania przerasta możliwości finansowe mamy młodego mężczyzny.
- Nie mam pieniędzy na ten sprzęt, a przez to nie mam pieniędzy, by spełnić marzenie Mateusza o tym, że jeszcze kiedyś bezpiecznie wyjdzie z domu. Wszystkie pieniądze, które mam, przeznaczam na bieżącą rehabilitację, leki i specjalną dietę syna. Na koncentrator nie mam skąd wziąć, dlatego bardzo proszę, pomóżcie mi, by Mateusz znów mógł bezpiecznie opuścić dom - apeluje Agnieszka Sikorska.
W zbiórkę pieniędzy na zakup koncentratora może włączyć się każdy. Jest ona prowadzona za pośrednictwem Fundacji SIE POMAGA. Liczy się każda złotówka!






Napisz komentarz
Komentarze