Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
czwartek, 22 stycznia 2026 08:57
Reklama

Chcemy być więcej niż klubem

Akademia Korony Kielce działa od lipca ubiegłego roku. Na czele szkolenia młodych zawodników stoi Tomasz Wilman – były trener kieleckiego klubu. – Szkolenie to nie wszystko. Chcemy być czymś więcej niż klubem. – przekonuje dyrektor akademii, który opowiedział nam o pomyśle, funkcjonowaniu i marzeniach związanych z rozwojem młodych zawodników.

Może Pan przedstawić wizję funkcjonowania Akademii?

Tomasz Wilman, dyrektor Akademii Korony Kielce: Nasza akademia działa od lipca. Założyliśmy sobie, że najzdolniejsi zawodnicy będą trenować i rywalizować z najlepszymi. Chcemy zapewnić im takie warunki, by stale podnosili swoje umiejętności. Kluczową kwestią są trenerzy, rywalizacja z najlepszymi i jakość szkolenia

Macie pomysł na podniesienie jakości szkolenia?

Zatrudniamy doświadczonych trenerów, którzy pracowali w piłce seniorskiej, jak również z młodzieżą. Oni wnoszą standardy z dorosłego futbolu i przekazują je naszym juniorom. W ten sposób chcemy zniwelować różnice między piłką młodzieżową, a seniorską. Jest też grupa trenerów młodszych, którzy wnoszą „świeże” spojrzenieMieszanka trenerów z różnym doświadczeniem i spojrzeniem sprawia, że realizujemy wiele ciekawych pomysłów.

Jak ważny jest wynik sportowy?

Zawsze pragniemy wygrywać, ale na naszych warunkach. Chcemy, aby te zwycięstwa były odnoszone w stylu jaki sobie wypracujemy. To jest proces długofalowy, czasem potrzebny jest rok czy dwa, żeby wypracować pewne zachowania. Musimy działać według określonych, jasnych dla wszystkich zasad. Zawodnicy muszą obserwować sytuacje na boisku i podejmować odpowiednie decyzje, wynikające z pewnych reguł.

Czy poprawia się świadomość młodych zawodników?

Treningi dodatkowe są otwarte dla wszystkich zawodników akademii. Zajęcia indywidualne odbywają się nieodpłatnie dwa razy w tygodniu. Każdy może przyjść i trenować więcej, jeśli czuje taką potrzebę. Wszystko jest organizowane w taki sposób, aby pogodzić szkołę i treningi zespołowe z dodatkowymi zajęciami.

Akademia współpracuje z kilkoma klubami. Na czym to dokładnie polega?

Współpracujemy z Orlętami Kielce, Naprzodem Jędrzejów, Spartą Kazimierza Wielka, Brain&Body z Chmielnika, Szydłowianką Szydłowiec oraz Pogonią Kraków. Mogę zapewnić, że tych klubów będzie więcej. Cel jest taki, aby wymieniać się doświadczeniami, a przez to podnosić jakość szkolenia, zarówno w tych drużynach jak i w Akademii Korony. Prowadzimy warsztaty, na których rozmawiamy o metodach treningowych, czego unikać, co ulepszać. Nie chcemy ograniczać się do narzucania jednego modelu gry. Pragniemy podnieść standard treningu, rozmawiać o uniwersalnych zasadach. Będziemy dzielić się wiedzą i wypracowanym przez nas modelem gry i treningu, lecz każdy klub ma swoją specyfikę i decyzja czy z tego będą korzystać należy do klubów.

Czy czuje Pan odpowiedzialność za kształtowanie charakterów tych młodych ludzi?

- Powiem więcej. Czuję się odpowiedzialny za wychowanie tych ludzi. Chcemy być więcej niż klubem. Poza szkoleniem organizujemy spotkania z rodzicami, zawodnikami lub fizjoterapeutami. Uświadamiamy młodzież w kwestii żywienia czy regeneracji. Zależy nam, aby wyrośli na mądrych, świadomych ludzi.

Co jest wyznacznikiem sukcesu dla akademii?

Celem nadrzędnym jest, by jak najwięcej zawodników grało w pierwszej drużynie Korony. Ważne jest także by duża grupa chłopców grała na poziome centralnym – II liga lub wyżej. Przed rekrutowaniem zawodników patrzymy w dużej mierze na pasję i chęci do gry, bez względu na to czy zawodnik rywalizuje ze starszymi czy wyższymi od siebie. Musi mieć tę iskrę i charakter sportowca. Nie oczekujemy, że będzie miał świadomość dojrzałego piłkarza bo to jest nasza rola, ale musi pokazywać emocje, smutek po porażkach i radość po zwycięstwach.

Rozmawiał Marcin Łataś


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze