Jak wyjaśniał Józef Misiura przewodniczący Stowarzyszenia Pszczelarzy Ziemi Ostrowieckiej, przy finansowym wsparciu polskich kolegów nie tylko z naszego miasta zakupili karetkę.
- Karetka pogotowia została sfinansowana częściowo przez nas ale także przez dobrych ludzi z Ostrowca, przedsiębiorców. Ta karetka od razu po przekroczeniu granicy od razu trafiła na front, bo było to w dniu ataku na bazę wojskową w Jaworze, tuż za naszą granicą.
Kolejny zakup, tym razem jest samochód terenowy, który będzie zaadaptowany na potrzeby sanitarki właśnie udało się sfinalizować i wysłać na Ukrainę. Ale jak z wielkim wzruszeniem mówi Oleg Ilkiv, pszczelarz i samorządowiec z okręgu lwowskiego, takich pojazdów będą jeszcze potrzebowali.
- Ja jeszcze przyjadę po karetki, bo te które już od was trafiły do Ukrainy to za mało. Widać jak one są potrzebne, widać jak cierpią ludzie, dzieci.
Stąd będą kolejne wizyty ukraińskich działaczy i kolejne zakupy. Ale tym razem Ukraińcy będą chcieli kupić samochody ze sprawnymi chłodniami.






Napisz komentarz
Komentarze