Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
piątek, 6 lutego 2026 00:11
Reklama Radio Rekord Świętokrzyskie

Wykorzystał sen domowników, po czym... okradł ich dom

Łupem 40-letniego rabusia padły pieniądze, biżuteria, sprzęt elektroniczny oraz dokumenty. Mężczyzna nocą okradł jeden z domów na terenie osiedla Barwinek i tym samym wyrządził szkody przekraczające 11 tysięcy złotych.

Przykry poranek zastał 47-letnią domowniczkę dziesięć dni temu. Po przebudzeniu się, zauważyła ona, że w nocy ktoś dostał się do jej domu i zabrał cenne rzeczy. Wartość strat oszacowano na 11 400 złotych. Poszukiwaniem sprawcy zajęli się kryminalni z Komisariatu Policji IV w Kielcach.

Okradł dom, po czym... uciekł na hulajnodze

„W toku czynności śledczy ustalili, że rabuś najprawdopodobniej wykorzystał sen domowników i niezamknięte drzwi. Po zabraniu fantów uciekł, odjeżdżając hulajnoga elektryczną. Śledczy szybko zidentyfikowali sprawce kradzieży, którym okazał się notowany w przeszłości 40- latek. Mężczyzna ten ukrywał się przed policjantami, ale kryminalni ze Śniadeckich, wsparci przez kolegów z komisariatu z osiedla Na Stoku zatrzymali podejrzanego we wtorek”, przekazał Karol Macek z KMP w Kielcach.

Rabusiowi grozi kara 5 lat pozbawienia wolności

Kieleccy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o kradzież w miniony wtorek (24 maja). Jeszcze tego samego dnia 40-latek trafił przed oblicze prokuratora i usłyszał zarzuty.

Zatrzymany został objęty dozorem policyjnym. Musi też wpłacić również poręczenie majątkowe.

Za popełniony czyn grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze