Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
poniedziałek, 2 lutego 2026 11:17
Reklama Radio Rekord Świętokrzyskie

Teqball rządzi na kieleckim Rynku. Kolejna taka impreza Stowarzyszenia Sport CK

Teqball staje się coraz bardziej popularny. To połączenie piłki nożnej i tenisa stołowego, a gra toczy się na specjalnym stole. Na kieleckim Rynku zorganizowano kolejne zawody tej świetnej zabawy.

Stowarzyszenie Sport CK na czele którego stoi Marcin Zychalski, po raz kolejny zorganizowało zawody teqballa, który rośnie w popularność. Wcześniej impreza odbyła się na Politechnice Świętokrzyskiej i spotkała się z ogromnym zainteresowaniem. Tym razem na kieleckim Rynku, przez oba dni weekendu przyciągała wielu obserwatorów. Zasady nie są jednak wciąż wszystkim znane, gdyż jest to coś nowego, a zarazem szybko rozwijające się w Polsce. Gra odbywa się na nieco wykrzywionym stole, przypominającym ten do tenisa stołowego. Rozgrywka również jest zbliżona do tej dyscypliny sportu, jednak zamiast paletki używa się nóg, głowy i reszty części ciała dopuszczalnych w piłce nożnej. Uczestnicy czerpią z tej zabawy wiele radości i polecają każdemu sprawdzić swoje umiejętności.

- Teqball zyskuje na popularności. Na kieleckim Rynku można się przekonać, że to naprawdę świetna zabawa. - Raz już robiliśmy taki turniej na Politechnice Świętokrzyskiej. W naszym stowarzyszeniu mamy już zawodniczki, które normalnie trenują teqball i jeżdżą po zawodach. To naprawdę gra dla każdego. Można się świetnie pobawić, bez względu na wiek  - powiedział Marcin Zychalski, prezes Stowarzyszenia Sport CK



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze