Choć marszałek i zarząd województwa świętokrzyskiego otrzymali absolutorium i wotum zaufania, to nie obyło się bez głosów wstrzymujących czy sprzeciwu. Powodem była niespodziewana nadwyżka finansowa w wysokości 77 mln zł przy planowanych początkowo 62 ml zł deficytu. Opozycja odebrała to jako zbyt małe zaangażowanie się władz regionu w rozwój województwa.
- "To są wielkie nadwyżki budżetowe i nikt nie wie co z nimi zrobić. A wynikają one z tego, że są fundusze których nie umie się zaplanować. Nie wykonano inwestycji i to po raz pierwszy od kiedy pamiętam samorząd województwa wykonuje tylko 75 procent planu swoich wydatków majątkowych"- stwierdził radny Arkadiusz Bąk, który od głosu się wstrzymał.
Również raport o stanie województwa, na podstawie którego samorządowcy oceniają nie tylko stan naszego regionu ale również zaangażowanie rządzących w jego rozwój, był poddany bardzo krytycznej ocenie.
- "Ja to nazwałem pasztetem, bo to są informacje przemielone z dziwnych statystyk. Najciekawsze jest to to jest różnych lat. Jeżeli jest podana liczba podmiotów gospodarczych, to dane są roku 2021, a jeśli chodzi o tą samą liczbę na 1000 mieszkańców, to wyliczenia są roku 2020 a PKB jest z 2019 roku."
Kolejnym zarzutem wysuniętym przez reprezentującego Ostrowiec radnego był brak jasno określonej marki wyróżniającej świętokrzyskie. Po tym, jak najbardziej kojarzona z naszym regionem czarownica została usunięta z symboli promujących Ziemię Świętokrzyską, brakuje nie tylko takich symboli ale też strategii promocyjnej.






Napisz komentarz
Komentarze