Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
czwartek, 5 lutego 2026 10:46
Reklama

Nowe, oszczędniejsze pojemniki na odpady są testowane w Kielcach. Kosztowały zaledwie… 1 euro

Czy stare altany śmietnikowe zastąpią nowoczesne pojemniki półpodziemne? To się okaże, ale wiele na to wskazuje. Pilotażowe rozwiązanie obecnie sprawdzane jest przez mieszkańców Spółdzielni im. prof. Jana Czarnockiego. Nowy typ pojemników pomieści tyle samo śmieci, co poprzednie i przy okazji będą one zajmować o połowę mniejszą powierzchnię. Zostały sprowadzone z Finlandii i co ciekawe, spółdzielnia zapłaciła za nie zaledwie… jedno euro.
Nowe, oszczędniejsze pojemniki na odpady są testowane w Kielcach. Kosztowały zaledwie… 1 euro

Źródło: , fot. UM Kielce

Nowy, oszczędniejszy typ pojemnika na odpady

Pojemniki półpodziemne stanęły przy ulicy Seminaryjskiej 24. Władze miasta poruszyły ich temat jeszcze na początku obecnego roku. Podobne rozwiązania wdrożono już m.in. w Szczecinie, Poznaniu i Wrocławiu. Ich celem jest nie tylko usprawnienie systemu pozbywania się śmieci, ale też poprawa estetyki miasta.  A jak działają nowoczesne pojemniki?

- System opiera się na prostej zasadzie. W środku pojemników znajdują się specjalne, wzmocnione worki o różnych pojemnościach, zależnie od typu frakcji. Kiedy worek się wypełni, przyjeżdża samochód i wyciąga go. Sprawa jest praktycznie bezkontaktowa, a osoby obsługujące ten system nie stykają się ze śmieciami, tak jak miało to miejsce w poprzednich systemach. Co istotne, ten typ pojemników pomieści dokładnie taką samą ilość śmieci, co poprzednie i jednocześnie będą zajmować co najmniej o połowę mniej miejsca. Chcemy dążyć do tego, aby to rozwiązanie zastosowano na terenie całej naszej spółki – mówił Zbigniew Olesiński, prezes zarządu SM Czarnockiego.

- Nowe pojemniki mają sporo zalet. Przede wszystkim przekładają się na estetykę przestrzeni publicznych, gdyż podział na pięć frakcji sprawia, że nierzadko pojemniki stoją poza altanami z powodu przepełnienia kontenerów. To z kolei źle wygląda i brzydko pachnie. W przypadku nowych pojemników odpady trafiają bezpośrednio do środka, są one też uszczelnione, co sprawia, że nie ulatnia się brzydki zapach z ich wnętrza – mówiła wiceprezydent Kielc, Agata Wojda.

Do obsługi pojemników potrzebny specjalny samochód

- Do obsługi nowych pojemników potrzebny jest specjalny samochód i odpowiednio przeszkoleni pracownicy. Mówiąc wprost, osoba obsługująca taki pojazd musi mieć nieco wyższe kwalifikacje, niż zwykły kierowca śmieciarki. Taki pojazd ma zainstalowanego żurawia, który podnosi pojemnik nad komorę i następnie go opróżnia - tłumaczył Zbigniew Olesiński.

Możliwe, że tego rodzaju pojazd będzie jednym z wymogów dla kolejnego przetargu na odbiór odpadów w Kielcach, ponieważ inne spółdzielnie również są zainteresowane tym rozwiązaniem (m.in. Świętokrzyska Spółdzielnia Mieszkaniowa i Spółdzielnia Armatura).

Nowoczesne pojemniki za jedno euro

Ponieważ SM im. prof. Jana Czarnockiego jako pierwsza zdecydowała się na wdrożenie tego rozwiązania, za nowe pojemniki sprowadzone z fińskiej firmy Molok zapłaciła zaledwie… jedno euro. Tak atrakcyjna cena wynikła z chęci wejścia firmy odpowiedzialnej za realizację zamówienia na kielecki rynek. Cena tego rozwiązania może wynosić około 40 tysięcy złotych.

W ramach porozumienia z Enerisem, w ramach działań pilotażowych firma będzie odbierać śmieci w nowy sposób z już istniejących pojemników, jak i tych, które pojawią się w przyszłości


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze