Rolnicy z gminy Kunów, którzy zakończyli najbardziej intensywne prace polowe nie są pewni, czy ich nakłady pracy będą zrekompensowane dochodami ze sprzedaży zebranych plonów. Powodem są oczywiście ogromne podwyżki cen nawozów sztucznych a ostatnio także wstrzymanie ich produkcji. Do tego dochodzi też wzrost innych opłat, choćby paliwa wpływających na produkcję rolną. Dlatego jak wyjaśnia Zdzisław Dwojak z Nietuliska, starosta kunowskich dożynek, rolnicy czekają na zdecydowane decyzje rządu.
- "Musi być cena gwarantowana, która zapewni nam, że to co włożymy, potem z pewną nawiązką sprzedamy i będzie się to opłacało. Dlatego ja np. sprzedając zboże jesienią sprzedałem je po nietrakcyjnej cenie. Teraz kupiłem nawóz bardzo drogo a wiosną nie wiadomo czy jeszcze będzie. W tym czasie cena zmieniła się kilka razy i na tym tylko straciłem"-.
Rolnicy zdają sobie sprawę, że rozchwiany rynek to między innymi efekt sytuacji międzynarodowej, jednak tak inne grupy zawodowe liczą na wsparcie rządu.






Napisz komentarz
Komentarze