"Teraz trzeba tatę postawić na nogi. Czas spędzony w szpitalnym łóżku, odleżyny, których leczenie opóźniło rehabilitację ruchową, zanik mięśni i przykurcze. To wszystko jest do nadrobienia. Z tym wszystkim tata musi jeszcze powalczyć, a my - musimy mu pomóc. I dlatego my też musimy poprosić o pomoc i wsparcie. Konieczna jest codzienna, kosztowna rehabilitacja. Zabiegi na nowoczesnym sprzęcie rehabilitacyjnym oraz indywidualna fizjoterapia. To jedyny sposób na powrót taty do sprawności, do nas, do domu i do jego ukochanego sportu, którym zajmuje się zawodowo jako dziennikarz. Koszt takiej rehabilitacji to około 16 tysięcy złotych miesięcznie.
Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę, bo każda minuta rehabilitacji przybliża tatę do nas. Do Marty, Franka, Leny i Leona", taki apel ze strony rodziny możemy przeczytać na zbiórce prowadzonej na portalu siepomaga.pl, do którego również się przyłączamy. Jak czytamy, są szanse na powrót do zdrowia pana Leszka.
Można wspomóc zbiórkę TUTAJ. Każda wpłacona złotówka jest na wagę złota.






Napisz komentarz
Komentarze