Mogły stracić duże oszczędności
Do skarżyskich seniorów kilkukrotnie dzwonili wczoraj (poniedziałek, 10 października) oszuści podszywający się pod policjantów i prokuratorów.
- Wmawiali rozmówcom, że oni i ich pieniądze znajdują się w niebezpieczeństwie, a zgromadzoną gotówkę należy przekazać funkcjonariuszom do depozytu. W legendę przestępców uwierzyły 64-latka i jej 85-letnia matka. Do kobiet będących rzekomo celem włamywaczy, przyszedł mężczyzna podający się za policjanta. Przekazały mu 50 000 złotych. Starsza z seniorek zorientowała się, że najpewniej ma do czynienia z oszustem. Niemal w ostatniej chwili odebrała przekazywane pieniądze – przekazał Jarosław Gwóźdź z KPP w Skarżysku-Kamiennej.
Uwierzyła, że na jej konto ktoś się włamał
- Inna ze starszych mieszkanek miasta uwierzyła, że na jej konto było włamanie. Zamówiła taksówkę z zamiarem wyjazdu do banku po wypłatę. Z pomocą przyszła jej pracownica klubu seniora, która uświadomiła kobietę, że ma do czynienia z oszustami. Inni seniorzy, którzy odbierali wczoraj telefony od podejrzanych osób, nie dali wiary bezwzględnym hienom i rozłączali się – relacjonował Jarosław Gwóźdź.
Policjanci apelują o zdrowy rozsądek w kontaktach z nieznajomymi. Należy pamiętać, że funkcjonariusze nigdy nie poproszą o przekazywanie im pieniędzy. Kiedy odbieramy telefon od osób żądających przekazania gotówki lub wypłacenie jej z banku, można mieć pewność, że mamy do czynienia z oszustami! Mając do czynienia z takimi sytuacjami, należy niezwłocznie poinformować policję, rodzinę, znajomych lub najbliższych sąsiadów.






Napisz komentarz
Komentarze