Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
piątek, 30 stycznia 2026 22:24
Reklama Poradnik Bezpieczeństwa

Ćwiczył na prawo jazdy pod okiem brata

Wieczorna jazda 19 – latka po ulicach Kielc w ramach ćwiczeń do egzaminu na prawo jazdy swój finał znajdzie w sądzie. Skoda, którą kierował chłopak została zatrzymana przez policjanta, który akurat jechał na służbę. Powodem miało być podejrzenie kierowania pod wpływem alkoholu, prawda okazała się jednak inna.

 

Wczoraj wieczorem w oko policjanta z Komisariatu Policji I w Kielcach, który jechał na służbę wpadła skoda. Jej kierujący wykonywał na drodze niepewne manewry i podczas jednego z nich najechał na krawężnik. Policjant pojechał za autem ponieważ podejrzewał, że osoba, która nim kieruje może znajdować się pod wpływem alkoholu.

Kilka metrów później na parkingu jednego z marketów zatrzymał pojazd o czym poinformował dyżurnego kieleckiej komendy. Na miejsce przyjechali umundurowani funkcjonariusze, którzy sprawdzili stan trzeźwości 19 – latka. Chłopak był trzeźwy, pomimo tego podczas interwencji zachowywał się dość nerwowo. Jego zachowanie miało uzasadnienie, bowiem po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się ,że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdem.

Tego wieczoru w skodzie jeździł z nim jego 21 – letni brat, który pomagał mu w przygotowaniach do egzaminu na prawo jazdy. Teraz 19 – latkowi przyjdzie odpowiedzieć za swoje poczynania przed sądem. Za prowadzenie pojazdu bez uprawnień polskie prawo przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1500 złotych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze