Młoda mieszkanka Starachowic, z powodu braku kontaktu z jej mężczyzną i obawami o jego życie, postanowiła zadzwonić pod numer alarmowy. Poinformowała, że z 34-latkiem nie ma żadnego kontaktu.
- Służby pojawiły się na ul. Murarskiej w czwartek wieczorem, by sprawdzić, czy istnieje zagrożenie życia mężczyzny. Jak się okazało, ze zmęczenia położył się spać i dość głęboko zasnął - mówi mł. asp. Paweł Kusiak z KPP w Starachowicach.
Oprócz policji, na miejscu pojawiły się również straż pożarna i pogotowie.
Kobieta mogła odetchnąć z ulgą, jednak dostała pouczenie za bezpodstawne wezwanie służb.






Napisz komentarz
Komentarze