Dyżurny skarżyskiej jednostki policji otrzymał zgłoszenie o dwóch mężczyznach jadących motorowerem po ekspresowej „siódemce” w Skarżysku - Kamiennej. Z informacji od innych kierowców wynikało, że jadący skuterem po pasie awaryjnym mają problemy, aby podjechać pod Górę Pogorzelską. Kiedy policjanci drogówki udali się na miejsce, dyżurny otrzymał komunikat z komendy w Wysokiem Mazowieckiem o zaginięciu dwóch braci w wieku 27 i 16 lat. Mieli oni pokłócić się z rodzicami i odjechać na motorowerze w nieznanym kierunku.
Mundurowi na drodze szybkiego ruchu nie napotkali skutera, ale chwilę później zauważyli jednoślad na trasie K-42 na ulicy Wojska Polskiego.
- Kiedy zatrzymali jednoślad, okazało się że podróżują nim zaginieni bracia z Podlasia. Tłumaczyli policjantom, że zmierzają do mieszkającej w Krakowie dziewczyny młodszego z nich. Niestety na randkę nie dotarli, ponieważ zostali przekazani do swoich rodziców - poinformował Jarosław Gwóźdź, oficer prasowy skarżyskiej policji.
Trasa, jaką chcieli pokonać bracia wynosiła blisko 500 km.






Napisz komentarz
Komentarze