Sesja sejmiku województwa świętokrzyskiego, na której może dojść do odwołania zarządu może zostać zwołana dopiero w połowie sierpnia. Prezydium samorządu czeka bowiem na opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej oraz wojewody dotyczące prawomocności podjętych uchwał o nie udzieleniu wotum zaufania, nie przyjęciu sprawozdania finansowego i absolutorium dla obecnego zarządu województwa.
-Status cały czas jest taki jaki był od 6 lipca, czyli uchwały podjęte na czerwcowej sesji zostały wysłane do organów nadzoru. Nadal czekamy na decyzję i opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej jak i wojewody. Na razie minimalne terminy, czyli 14 dniowe terminy zostały przekroczone. Maksymalne dla wojewody to jest 30 dni. Myślę, że 6 sierpnia jest datą kiedy najpóźniej poznamy termin sesji - tłumaczył Arkadiusz Bąk przewodniczący sejmiku województwa świętokrzyskiego.
A to oznacza, że najwcześniej sesja samorządu województwa świętokrzyskiego, na której mogłaby być głosowana uchwała o odwołaniu marszałka a przez to zarządu może się odbyć najwcześniej przed 15 sierpnia,
-Jeśli pan wojewoda zakończy swoje postępowanie nadzorcze, to wtedy zwołujemy sesję po 7 dniach od zawiadomienia radnych, bo tego wymagają przepisy. To będzie więc w okolicach 14 sierpnia najwcześniej. Jeśli wojewoda będzie czekał do końca tego terminu jaki mu przysługuje na odpowiedź, bo orzeczenie w trybie nadzorczym, czyli uchwała o nie udzieleniu wotum zaufania jest podjęta zgodnie z przepisami prawa czy nie, nie jest najcięższym rozstrzygnięciem. Ale widać zajmuje dużo czasu.
Posiedzenie na którym radni opozycyjni z pomocą kilku samorządowców wcześniej należących do klubu PiS, nie przyjęli uchwał związanych z absolutorium i wotum zaufania odbyło się pod koniec czerwca. Wtedy też doszło do odwołania przewodniczącego sejmiku. Dalszą konsekwencją czerwcowej sesji może być zmiana władz w samorządzie regionu,






Napisz komentarz
Komentarze