- Mamy permanentną suszę już od kilku lat. Ten stan się pogłębia, wody rzeczywiście zaczyna brakować. Opady krótkotrwałe wiele nie pomagają. Dlatego trzeba pamiętać o tym, że nie wolno się bawić ogniem w lesie - przestrzega Roman Wróblewski, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Kielce.
Ważną kwestią jest możliwość zamknięcia lasów przez Nadleśnictwo. - Nadleśnictwo Kielce podchodzi w ten sposób, że my unikamy zakazu wstępu do lasu. W Kielcach mamy dwa i poł tysiąca hektarów lasów. Trudno sobie wyobrazić, żeby zabronić ludziom wstępu do nich, szczególnie, że kielczanie są odpowiedzialni. Bardzo często, jeśli już w tym lesie są i zobaczą, że coś jest nie tak, to dają znać. Dzięki temu o zagrożeniu wiemy szybciej. - dodał Roman Wróblewski.
Należy pamiętać, aby nie śmiecić w lesie, szczególnie łatwopalnymi materiałami. Zwiększona jest również walka z osobami, które świadomie podpalają lasy. Wywołanie pożaru podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Szkody wywołane przez pożary są ogromne nie tylko dla ludzi, ale i dla zwierząt.






Napisz komentarz
Komentarze