Nie milkną echa decyzji Michała Kołodziejczaka z Agrounii, który zrezygnował ze wspólnego startu do sejmu z Markiem Materkiem i znalazł się na listach platformy. On sam powiedział, że start z list Platformy to nieszablonowy projekt. Jak mówi Kołodziejczak cel jest jeden - mamy stan wyższej konieczności. I ja wierzę w to, że wygramy z PiSem, odbijemy wieś PiSowi.
Do decyzji byłego koalicjanta, odniósł się prezydent Starachowic - polityka zdążyła przyzwyczaić mnie do tego, że nigdy, niczego i nikogo nie możemy być w stu procentach pewny. Najważniejsze jest to, że zajmująć się samorządem i polityką, każdego dnia mogę sobie spojrzeć w lustro. I z tego jestem zadowolony - mówił Marek Materek.
W wielu komentarzach pojawiają się słowa: "a nie mówiłem", "to była zła koalicja", "to nie miało prawa się udać". Inni trzymają się twardo Marka Materka, mówiąc, że najlepsze co mógł zrobić to wystartować samemu.
- Agrounie ciągnie do koryta - piszę jedna z internautek w mediach społecznościowych Marka Materka.
- Nie wolno zadawać się z dziadostwem. Pan Materek powinien to wiedzieć. Kołodziejczak to pusty krzykacz, bez kultury, moralnych zasad. Narobi głupot również w PO - wtóruje Pani Renata.






Napisz komentarz
Komentarze