Trwa sesja sejmiku województwa świętokrzyskiego. Radni ciągle zajmują się wnioskiem o odwołanie marszałka województwa świętokrzyskiego. powodem było nie udzielenie przez sejmik na czerwcowym posiedzeniu absolutorium i wotum zaufania. W porządku obrad były dwa takie wnioski, pierwsze głosowanie miało się odbywać w sposób tajny drugie w sposób jawny.
Ale zanim doszło do samych procedur głosowania doszło do burzliwej momentami dyskusji na temat tego co zrobił w minionym nie tylko roku ale także całej kadencji zarząd z marszałkiem Andrzejem Bętkowskim. O ile marszałek Bętkowski podważał zasadność negatywnych ocen dotyczących jego pracy, to radny Janusz Koza, początkowo należący do klubu PiS bardzo krytycznie wręcz wypunktował bierność marszałka i złe decyzje całego zarządu.
Jednak emocje sięgnęły zenitu przy banalnej wydałoby się procedurze głosowania. A chodziło o to, czy urna ma być widoczna dla wszystkich i czy potrzebna jest kotara za którą radni mieli dokonywać tajnego wyboru. Doszło wręcz do przepychanek przy mównicy. Kuriozalnym wręcz było przeniesienie urny wyborczej przez radnego PiS Grzegorza Banasia.
W chwili przygotowywania tych informacji, trwał proces liczenia głosów.






Napisz komentarz
Komentarze