W poprzednim sezonie drużyna Orlicza świetnie spisała się w rozgrywkach Europe Trophy. Bez problemów awansowała do turnieju finałowego, a w Atenach wygrała 3 mecze. Porażki poniosła tylko z Olympiacosem, w tym o złoty medal 0:3.
- Siła przeciwników, z którymi zmierzymy się w przyszłą środę i czwartek w Austrii, wydaje się zbliżona do naszej. O wynikach zadecyduje dyspozycja dnia – uważa Piotr Cyrnek, który drugi sezon występuje w barwach KS Global Pharma Orlicz 1924.
W turnieju I rundy Ligi Mistrzów pingpongiści z Suchedniowa zmierzą się z: 20 września z CTT Les Borges (Hiszpania) i SPG Felbermayr Wels (Austria) oraz 21 września z TTC Ostrava 2016 (Czechy).
Czy dojdzie do piątych setów rozgrywanych do 6 punktów? We wspomnianych zawodach w Atenach w skróconych partiach wygrywali Daniel Bąk i Robert Floras przeciwko chorwackiemu STK Libertas Marinkolor Dubrovnik oraz Robert Floras i Piotr Cyrnek z luksemburskim Dëschtennis Hueschtert-Folscht. Przy stanie 2:2 w całym meczu pokonał Matsa Sandella 3:2 i 6:5.
- Bardzo dobrze wspominam tamto spotkanie, ponieważ grałem tam swój najlepszy tenis stołowy. Z Sandellem wytrzymałem końcówkę i minimalnie okazałem się lepszy. Zdarza się nam trenować krótkie sety, ale nie jakoś często. W tych setach najważniejsze jest mental, a idealnych warunków meczowych nie da się odwzorować na treningu. Jako drużyna jesteśmy gotowi na granie i do 6, i do 11 punktów – stwierdził Piotr Cyrnek. Lubię to14:05
- Siła przeciwników, z którymi zmierzymy się w przyszłą środę i czwartek w Austrii, wydaje się zbliżona do naszej. O wynikach zadecyduje dyspozycja dnia – uważa Piotr Cyrnek, który drugi sezon występuje w barwach KS Global Pharma Orlicz 1924.
W turnieju I rundy Ligi Mistrzów pingpongiści z Suchedniowa zmierzą się z: 20 września z CTT Les Borges (Hiszpania) i SPG Felbermayr Wels (Austria) oraz 21 września z TTC Ostrava 2016 (Czechy).
Czy dojdzie do piątych setów rozgrywanych do 6 punktów? We wspomnianych zawodach w Atenach w skróconych partiach wygrywali Daniel Bąk i Robert Floras przeciwko chorwackiemu STK Libertas Marinkolor Dubrovnik oraz Robert Floras i Piotr Cyrnek z luksemburskim Dëschtennis Hueschtert-Folscht. Przy stanie 2:2 w całym meczu pokonał Matsa Sandella 3:2 i 6:5.
- Bardzo dobrze wspominam tamto spotkanie, ponieważ grałem tam swój najlepszy tenis stołowy. Z Sandellem wytrzymałem końcówkę i minimalnie okazałem się lepszy. Zdarza się nam trenować krótkie sety, ale nie jakoś często. W tych setach najważniejsze jest mental, a idealnych warunków meczowych nie da się odwzorować na treningu. Jako drużyna jesteśmy gotowi na granie i do 6, i do 11 punktów – stwierdził Piotr Cyrnek. Lubię to14:05






Napisz komentarz
Komentarze