Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
środa, 21 stycznia 2026 17:05
Reklama Poradnik Bezpieczeństwa

Wiceminister w szpitalu, były kielecki radny aresztowany w sprawie afery wizowej

Afera wizowa, o której mówi dziś cała Polska, porządnie nadwątliła wizerunek Prawa i Sprawiedliwości w Kielcach.

Piotr Wawrzyk po tym jak został zdymisjonowany i wykluczony ze startu w wyborach parlamentarnych miał bardzo trudny okres. W ostatnich dniach media podawały nowe informację w sprawie tzw. afery wizowej. Jak wynika z doniesień medialnych, Piotr Wawrzyk miał być zaangażowany w proceder handlu wizami. Pierwsze zatrzymania w tej sprawie poczyniono już wiosną tego roku. Chodzi o handel setkami tysięcy wiz dla pracowników Azji i Afryki. Obecnie były wiceminister przebywa w szpitali po prawdopodobnie próbie samobójstwa.

To nie koniec kieleckiego wątku wokół tej afery.

Zarzuty w tej sprawie usłyszał również Mariusz G., były radny PiS i członek rady nadzorczej państwowej firmy Enea Elektrownia Połaniec — donosi Wirtualna Polska. Kolejni aresztowani to przedsiębiorcy, którym współpracownik Piotra Wawrzyka obiecał pomoc w przyspieszeniu wydawania pozwoleń na pracę.

Mariusz G. ma 46 lat i jest dobrze znany w kieleckich kręgach politycznych. Był radnym Miasta Kielce z ramienia PiS, byłym bliskim współpracownikiem minister Anny Krupki, a przez kilka miesięcy pełnił funkcję wiceprezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach. Do niedawna zasiadał też w radzie nadzorczej innej kontrolowanej przez państwo spółki PKP Cargotabor.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze