Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
środa, 21 stycznia 2026 12:01
Reklama

Nowa Lewica protestuje przeciwko cenzurze Polska Press

Przed siedzibą redakcji "Echa Dnia" będącym własnością spółki Polska Press, kandydaci do parlamentu z list Nowej Lewicy i kandydat do senatu z Paktu Senackiego postanowili zaprotestować przeciw cenzurze.

Zbulwersowany całą sytuacją jest kandydat Paktu Senackiego do Senatu RP, Henryk Milcarz, któremu  orlenowskie wydawnictwo Polska Press odmówiło publikacji swoich reklam wyborczych w dzienniku Echo Dnia.

Komitet Wyborczy Nowa Lewica za pakiet ogłoszeń zapłacił, na podstawie zlecenia przyjętego i podpisanego przez dział reklamy „Echa Dnia”. W środę przedstawiciel działu reklamy „Echa Dnia” zadzwonił do sztabu Milcarza z informacją, ze ogłoszenia się nie ukażą. Poproszony o pisemne uzasadnienie przysłał mailem pismo, podpisane przez Annę Zapert, pełnomocniczkę zarządu Polska Press. Treść tego pisma – zdaniem Milcarza - jest skandaliczna i kuriozalna. Kontrolowane przez Orlen wydawnictwo nie puści ogłoszeń, ponieważ „nie do pogodzenia z jego linią programową są wartości lewicowe i rozumienie polskiej racji stanu, prezentowane przez przedstawicieli Lewicy, której Komitet Wyborczy zlecił ogłoszenie wyborcze”. Dalej Polska Press powołuje się na własny regulamin oraz art. 36 ust. 4 ustawy Prawo Prasowe, które pozwala nie przyjąć ogłoszenia, którego treść "jest sprzeczna z linią programową bądź charakterem publikacji".

- W tym piśmie nie ma w ogóle odwołania do treści mojego ogłoszenia, zawartości zdjęć, czy grafik. Dowiedziałem się natomiast, że bez względu na to, co by Nowa Lewica i jej komitet wyborczy przysłał, trafi do kosza. To jakaś odpowiedzialność zbiorowa, która dotyka mnie osobiście, jako kandydata w demokratycznych wyborach – mówi Milczarz i dodaje: - Nowa Lewica jest legalnie działającą partią, jej Komitet Wyborczy został zarejestrowany jak każdy inny. Ja reprezentuję nie tylko Lewicę, ale przecież KO, PSL i Polskę 2050. Polska Press próbuje wpływać na wynik wyborów. To skandaliczna cenzura prewencyjna, jesteśmy już chyba nie na Węgrzech, ale w Białorusi.

 

Świętokrzyski lider Nowej Lewicy, poseł Andrzej Szejna również nie krył swojego oburzenia, a winnym wskazał Jarosława Kaczyńskiego, którego makietę przyniesiono na konferencję prasową.

- Od 1989 roku nie było tak skandalicznej sytuacji jak dziś, będę reagował w instytucjach zajmujących się prawami człowieka - stwierdził poseł.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze