Prawie 33 proc. głosujących w niedzielnych wyborach do Sejmu i Senatu odmówiło udziału w referendum ogólnokrajowym. Zabrakło 10 proc. uczestników wyborów, aby referendum stało się wiążące.
Według Jarosława Rusieckiego, startującego w wyborach z list PiS do Senatu wielu członków komisji w całym kraju stosowało manipulację.
- Niedopuszczalne było zachowanie członków komisji wyborczych z Platformy Obywatelskiej. Taka sytuacja również mnie spotkała, w komisji wyborczej przy ul. Iłżeckiej w Domu Samopomocy w Ostrowcu, gdzie członkowie komisji manipulowali pytając wyborców czy chcą otrzymać wszystkie karty. To jest sprawa niedopuszczalna - mówi Jarosław Rusiecki.






Napisz komentarz
Komentarze