Zalegające błoto pośniegowe i nieodśnieżone chodniki ponownie staną się zmorą pieszych i kierowców. W nocy z poniedziałku na wtorek temperatury w regionie spadną kilkanaście kresek poniżej zera. To oznacza, że wszystko co zalega na jezdni, ponownie przymarznie, tworząc zwartą warstwę lodu.
- Lokalnie w zastoiskach zimna, jeżeli warunki na to pozwolą, takie jak brak porywów wiatru i czyste niebo, spodziewamy się spadków do nawet - 15 st. C - ostrzega Patryk Kozieł ze Storm Chasers Świętokrzyskie.
Straż Miejska przypomina o obowiązku odśnieżania chodników, dlatego że ubity zamarznięty śnieg doprowadza do sytuacji, w której nie trudno o poślizgnięcie i złamanie kończyn - Śliskie i zasypane śniegiem lub błotem chodniki mają duży wpływ na bezpieczeństwo kierowców oraz pieszych, a spadające z dachów sople lub zwały śniegu mogą zagrażać zdrowiu, a także życiu przechodniów. Dlatego, co nakazuje prawo, należy je usuwać. Za niedopełnienie tego obowiązku grozić może kara grzywny - mówi Angelika Kopczyńska, rzecznik Straży Miejskiej w Kielcach.
Często zdarza się, że chwilowe ocieplenie powoduje topnienie śniegu, ale gdy tylko przyjdzie ponowne ochłodzenie, zamarzająca woda znacznie zwiększa ciężar pokrywy śniegowej. Dlatego konieczne jest regularne jej usuwanie.
- Odgarnięty śnieg należy składować w miejscu, w którym nie powoduje on zakłóceń w ruchu pieszych i samochodów. Można go zgarnąć na krawędź chodnika tak, aby nie przeszkadzał przechodniom, nie wolno go natomiast zgarniać na jezdnię - dodaje rzecznik.
Za brak dotrzymania tego obowiązku, można otrzymać nawet 200 zł mandatu. Warto na dzisiejszą noc przygotować też więcej opału i zainteresować się osobami bezdomnymi, jeśli wymagają pomocy należy niezwłocznie dzwonić na numer 112.






Napisz komentarz
Komentarze