Pokrzywdzony w sobotę 16 grudnia około godziny 23.00 odebrał telefon i usłyszał płaczliwy głos kobiety. Zwracając się do niego jak do osoby najbliższej tłumaczyła, że na przejściu dla pieszych potrąciła ciężarną kobietę. Po tej informacji zerwała połączenie. Po chwili do seniora dodzwonił się człowiek podający się za adwokata. Poinformował, że jego córka miała wypadek i trzeba wpłacić 40 000 złotych kaucji, aby nie trafiła do więzienia. 81-latek powiedział rozmówcy, że nie ma córki tylko synową. Wtedy rzekomy adwokat stwierdził, że pomylił fakty i rzeczywiście chodzi o synową 81-latka. Po północy do starszego pana przyjechał fałszywy mecenas i odebrał 40 000 złotych.
Policjanci po raz kolejny apelujemy o ostrożność i zdrowy rozsądek w kontaktach z nieznajomymi. O przypadkach związanych z żądaniem przekazania pieniędzy niezwłocznie informujmy policję, rodzinę, najbliższych sąsiadów lub znajomych.






Napisz komentarz
Komentarze