Zwyczaj całowania i składania sobie życzeń pod jemiołą, przywędrował do Polski z Anglii. W związku z czym zakorzeniony jest bardziej w kulturze anglosaskiej. Z kolei na Wyspy przybył on z mroźnej Skandynawii, gdzie jemioła odegrała ważną rolę w tamtejszej mitologii.
Umiłowany syn boga Odyna i Friggi, Baldur, na życzenie swoich rodziców miał stać się nieśmiertelny, gdyż nikt nie mógłby go zabić. Stało się tak, gdyż wszelkie stworzenie przysięgało, że nie skrzywdzi ulubieńca nordyckich bóstw. Zapomniano jednak o niepozornej jemiole, która jako jedyna tego nie zrobiła. Podstępny bóg zła i kłamstwa, Loki, dowiedziawszy się o tym, postanowił, że zabije boga piękna i niewinności. Dokonał tego za pomocą niewidomego brata Baldura, Hodura, który przy pomocy strzały z jemioły, uśmiercił najpiękniejszego z panteonu nordyckich bóstw. Po pewnym czasie odnaleziono Lokiego, którego spotkała dotkliwa kara. Odtąd wiesza się niepozorną jemiołę pod sufitem, aby już nigdy więcej nikt o niej nie zapomniał.
Całowanie pod jemiołą lub składanie sobie życzeń ma zwiastować miłość, szczęście i pomyślność w nadchodzącym roku. Wszystko za sprawą rzekomych magicznych właściwości tej rośliny, która potrafi odpędzać demony i złe duchy.
W rzeczywistości, jemioła jest niezwykłym pasożytem, który żyje w gałęziach drzew. Z żywiciela pobiera wodę i składniki mineralne. Jej duże nagromadzenie może doprowadzić drzewo do obumarcia.
Warto przypomnieć, że roślina ta w całości jest trująca, choć odpowiednio przetworzona posiada wiele właściwości zdrowotnych.






Napisz komentarz
Komentarze