W regionie doszło do kolejnych dwóch interwencji związanych z czadem, jedna z nich zakończyła się śmiercią. Ofiara to 65-latka z Kielc, a znajdujący się budynku 45-latek został podrtuty. Więcej szczęścia mieli mieszkańcy mieszkania z Buska Zdroju, których czujnik ostrzegł na czas. Dlatego straż nieustannie apeluje:
- Większości pożarów da się uniknąć przez regularne czyszczenie pieca i przewodów, regulują to też przepisy prawne, w przypadku kominów opalanych paliwem stałym takim jak węgiel czy drewno, należy je czyścić przynajmniej cztery razy w roku. Większość pożarów wybucha w nocy, a wtedy może uratować nas czujnik dymu oraz czadu - mówi st. kpt. Marcin Bajur z KW PSP w Kielcach. Tak było w przypadku rodziny z Buska-Zdroju, którą czujnik czadu zaalarmował i do tragedii nie doszło.






Napisz komentarz
Komentarze