- Chyba zlekceważyłyśmy przeciwnika. Grając dwa sety, wygrywając i to na luzie jak można było doprowadzić do tak nerwowej atmosfery na boisku i nie potrafić zrobić nic, zero - komentowała na gorąco po przegranym piątkowym meczu z Wisłą Warszawa libero KSZO Olga Pauliukouskaya. - Przepraszam emocje ale przykro mi po prostu. To był problem tego trzeciego seta. Wydawało się że mecz mamy już w kieszeni. Przepraszam kibiców, to wstyd dla nas że z wygranego meczu zrobiłyśmy taki wynik. Może to będzie dla nas lekcja i pojedziemy do Warszawy i te dwa kolejne mecze które nas czekają wygramy i skończymy tę rywalizację. Ktoś musiał przegrać, dziś byłyśmy to my. mam nadzieję że święta dadzą nam takiego kopa, odpoczynek w rodzinnym gronie i od zespołu, od hali i od piłki. Trzymajmy kciuki, myślę że będzie dobrze. Dziś nie mogłyśmy poradzić sobie z atakami Żanety Baran z drugiej linii, musimy się bardziej pod nią przygotować, na pewno tym zajmiemy się z trenerem i będziemy gotowe w kolejnych meczach na takie ataki. Do Ostrowca wracamy w poniedziałek wieczorem.

- Takie błędy których wczoraj nie robiliśmy, dzisiaj zrobiliśmy mnóstwo - mówił trener siatkarek KSZO Frantisek Bockay. - W czwartym secie wszystko się kumulowało, jedna zła rzecz, druga. Dzisiaj popełnialiśmy zbyt dużo błędów, Wisła nie zagrała niczego ekstra, miały dużo szczęścia w obronie, gdzie nas podbijały w bardzo trudnych sytuacjach. Dzisiaj będę krytyczny wobec swoich zawodniczek, dobrze funkcjonowało jedynie przyjęcie. Obejrzymy te mecze, wyciągniemy wnioski co musimy zmienić przed dwumeczem w Warszawie. Musimy tam wygrać dwa razy, nie ma innej opcji.






Napisz komentarz
Komentarze