Od dłuższego czasu wiadomo, że pracownicy kieleckich spółek miejskich nie są przychylni finansowaniu nierentownych przedsięwzięć. Miasto boryka się z rekordowym zadłużeniem, wynoszącym ponad 1 mld złotych. W mieście oszczędza się na wszystkim, a najbardziej na pensjach pracowników. Tak uważają osoby pracujące między innymi w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Sprzeciwiają się oni finansowaniu Korony Kielce, tak wysoką kwotą.
Pracownicy zaznaczają, że kielecki klub jest winien miastu 3.8 mln złotych z tytułu wynajmowania obiektów sportowych. Takie zaległości ma nie tylko Korona, ale także Industria Kielce. To sprawia, że nie ma finansowania na remont tych budynków. Każdy widzi jak wygląda, chociażby Hala Legionów, która w ostatnim czasie stała się pośmiewiskiem Internetu. Zdjęcia, na których widać wiadra na deszczówkę w korytarzu siedziby Industrii, stały się hitem w mediach społecznościowych.
Związkowcy NSZZ ,,Solidarność" chcą, żeby część funduszy na Koronę została rozdysponowana także na miejskie spółki zajmujące się sportem i rekreacją. Zaznaczają, że zarobki w MOSiR są niższe niż chociażby w Urzędzie Miasta. Sprawą zająć się ma prezydent Kielc oraz radni miejscy.






Napisz komentarz
Komentarze