Do 83-letniej kielczanki, we wtorek zadzwonił mężczyzna, który podawał się za funkcjonariusza policji. Poinformował on kobietę, że na jej nazwisko zaciągnięto kredyt. Oszustowi udało się wprowadzić kobietę w błąd. Pokierował rozmową w ten sposób, że seniorka uwierzyła i przekazała oszustowi 60 tysięcy złotych, by tak jak ją poinformował ,,zabezpieczyć jej pieniądze''. Kobieta straciła swoje oszczędności.
Jak nie dać się nabrać na telefoniczne oszustwo na policjanta?
Pamiętaj o tych zasadach:
- Jakie są cechy charakterystyczne tego typu oszustw i co zrobić, żeby nie dać się zmanipulować?
- Policja nigdy nie informuje o prowadzonych sprawach telefonicznie – odłóż słuchawkę, nic Ci za to nie grozi.
- Policja nigdy nie żąda przekazania pieniędzy lub cennych rzeczy – jeśli ktoś do Ciebie zadzwoni w tej sprawie – odłóż słuchawkę.
- Policja musi działać zgodnie z procedurami – jeśli funkcjonariusz przyszedłby do Ciebie, to na początku rozmowy przedstawia się i podaje stopień oraz pokazuje legitymację, na której jest imię, nazwisko, zdjęcie, stopień, numer legitymacji, numer identyfikacyjny, data ważności.
- Policjant musi być także wyposażony w odznakę. Masz prawo wylegitymować funkcjonariusza i przeczytać dane na jego dokumencie.
- Pamiętaj, że Policja nie ma prawa żądać od Ciebie pieniędzy lub cennych rzeczy i nigdy tego nie robi. Jeśli tak się dzieje, w 100% masz do czynienia z oszustem.






Napisz komentarz
Komentarze