Kampania samorządowa coraz bardziej się rozkręca. W ostatnim czasie pojawiły się spory ideologiczne, które rzadko można spotkać na tym szczeblu administracji. Wynika to z poglądów pewnych środowisk, które wystartowały w wyborach, a które przypisuje się osobom startującym z ich list. Na zarzuty odnośnie popierania ruchów antyaborcyjnych, odpowiedzieli dzisiaj pod Urzędem Wojewódzkim, kandydaci Bezpartyjnych.
- Jestem matką dwójki dzieci. Jestem adwokatem i jednoznacznie opowiadam się za depenalizacją aborcji. Ja sama będąc w ciąży dostałam bardzo ciężką diagnozę. W jedenastym tygodniu okazało się, że moje dziecko będzie obarczone, prawdopodobnie bardzo ciężką wadą genetyczną. Amniopunkcja na szczęście wykluczyła tę wadę genetyczną, jednak ten okres utwierdził mnie w tym, że bardzo ważne w życiu kobiety jest to, by mieć wybór. - mówiła Katarzyna Suchańska, kandydatka do Sejmiku Wojewódzkiego.
- Jestem orędownikiem praw kobiet, nie tylko werbalnie. Ja z nimi przeżywam wielokrotnie dramatyczne sytuacje, dramaty z ich decyzji. Mało tego, te zabiegi, które no niekoniecznie są, jakby powiedzieć państwu jednoznaczne, ja i moi lekarze je wykonujemy. Dlatego chyba nikt nie ma takich osiągnięć dla zdrowia kobiet, jakie mogę fałszywie powiedzieć ja i na pewno nie mniejsze niż organizacje manifestacji kobiet, bo ja te prawa wdrażam na co dzień, niezależnie od konsekwencji. - zaznaczył dr Grzegorz Świercz, kandydat do Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego.
Kandydaci apelują, aby w obecnej kampanii samorządowej nie poruszać tematów ideologicznych, a skupiać się na problemach lokalnych. Zaznaczają, że to trudny temat, który należy podejmować, ale nie na tym gruncie.






Napisz komentarz
Komentarze