Zgodnie z ustaleniami, w trakcie protestów zorganizowane zostaną "korytarze życia" dla służb ratunkowych, umożliwiające swobodny przejazd. Ponadto, transport zbiorowy, w tym autobusy komunikacji miejskiej, oraz inne pojazdy komercyjne będą miały zapewniony dostęp do miasta.
Tadeusz Kaleta, rolnik z gminy Górno i jeden z głównych organizatorów protestu, podkreślił, że celem akcji nie jest konfrontacja z mieszkańcami, lecz wyrażenie sprzeciwu wobec trudności ekonomicznych, jakie dotykają rolników. W ramach kompromisu z władzami miasta, zdecydowano o ograniczeniu protestów, aby zminimalizować zakłócenia w życiu codziennym mieszkańców.
Zgodnie z planem, w środę, 20 marca, rolnicy zablokują drogi wjazdowe i wyjazdowe z Kielc w siedmiu różnych lokalizacjach, m.in. przy rondzie Cedzynie, ulicy Łódzkiej, drodze krajowej 73 w Wiśniówce oraz ulicy ks. Piotra Ściegiennego. Natomiast w czwartek, 21 marca, planowane jest zablokowanie alei IX Wieków Kielc, na odcinku od ulicy Radiowej do ronda Herlinga-Grudzińskiego.
Kluczowym elementem negocjacji było zapewnienie dostępu do placówek medycznych oraz innych istotnych punktów dla mieszkańców. W związku z tym, ustalono, że protestujący udostępnią dojazd do szpitali i inne niezbędne punkty. Jednakże, należy spodziewać się pewnych utrudnień w ruchu, które mogą wpłynąć na codzienne funkcjonowanie miasta.
Podsumowując, protest rolników w Kielcach, zaplanowany na 20 i 21 marca, jest wyrazem dalszej walki rolników o poprawę trudnej sytuacji ekonomicznej. Jednocześnie został ograniczony w celu zminimalizowania zakłóceń dla mieszkańców. Warto mieć świadomość planowanych blokad i możliwych utrudnień w ruchu, przy jednoczesnym szacunku dla wyrażanych przez rolników problemów.






Napisz komentarz
Komentarze