Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
sobota, 17 stycznia 2026 16:45
Reklama MAL POL

3,7 promila miała kierując samochodem

37-letnia kielczanka będzie musiała stawić czoło surowym konsekwencjom po tym, jak, będąc w stanie nietrzeźwości, spowodowała kolizję drogową. Incydent miał miejsce w czwartkową noc na ul. Górnej w Kielcach, a zatrzymana została przez świadka, który niezwłocznie powiadomił kielecką policję.
3,7 promila miała kierując samochodem

Źródło: zdj. pixabay

Późnym wieczorem w czwartek, przed godziną 22, dyżurny kieleckiej komendy przyjął zgłoszenie od mężczyzny. Ten informował o zdarzeniu drogowym na ulicy Górnej w Kielcach. Według jego relacji, kobieta kierująca Nissanem uderzyła w ogrodzenie. Jej zachowanie wskazywało na możliwe spożycie alkoholu. Świadek skutecznie uniemożliwił jej odjechanie z miejsca zdarzenia, zatrzymując jej kluczyki. Po przybyciu policji badanie alkomatem wykazało, że miała blisko 3,7 promila alkoholu we krwi. Z uwagi na jej stan i brak możliwości przekazania jej komuś pod opiekę, została zatrzymana i spędziła noc w policyjnej celi.

Po zwolnieniu z aresztu kobieta będzie musiała stawić się przed sądem i odpowiedzieć za swoje czyny. Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo, zgodnie z obowiązującymi przepisami, będzie musiała pokryć koszty związane z uszkodzeniem pojazdu, którym nie była właścicielką.

Ten przypadek po raz kolejny podkreśla niebezpieczeństwa jazdy pod wpływem alkoholu i konieczność surowego egzekwowania przepisów, aby chronić bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze