- W Miejskim Zarządzie Dróg pracują ludzie, którzy mają kompetencje i kwalifikacje, mają świetne pomysły jak rozwiązać problem. Problem tkwi w zarządzaniu tymi ludźmi. Nie mogą się przebić ze swoimi pomysłami. - wyjaśnił Adam Cyrański dawniej poseł na Sejm dwóch kadencjach.
Kandydat podkreślił, że kluczowa jest świadomość jakie są kulisy działań urzędów i instytucji. - Na linii MZD i Urząd Miasta istnieje nieformalny konflikt. W Urzędzie Miasta istnieje komórka "Biuro Koordynacji Ruchu Drogowego". Wykonawca wygrywa przetarg, kontrakt podpisuje z MZD, wchodzi na budowę. Uzgodnienie organizacji ruchu podczas remontu realizuje już jednak Urząd Miasta, a to trwa czasem nawet kilka miesięcy. Wykonawca z tego względu nie może wejść na budowę - mówi. Uzgodnienia kolizji z gestorami sieci to kolejny problem, który dostrzega Cyrański.
Co istotne, według kandydata, warto też zainwestować w dobrą jakość naprawiania dróg - Powinno być to robione perspektywicznie. O kilka procent droższa inwestycja w naprawę dróg zapewni o kilka lat dłuższą trwałość tych prac.
Pomysł zakłada, że konkretna osoba z Urzędu Miasta powinna uczestniczyć od samego początku w przygotowaniu projektu i jego realizacji.






Napisz komentarz
Komentarze