Cała sytuacja miała miejsce w środę przed południem w kieleckim centrum. Starszy mieszkaniec Starachowic został narażony na oszustwo, kiedy otrzymał telefon od rzekomego pracownika banku, informującego go o rzekomym zagrożeniu zgromadzonych na koncie oszczędności. Mężczyzna był wielokrotnie przełączany do kolejnych osób podających się za pracowników banku, którzy potwierdzali istnienie zagrożenia finansowego.
Ostatnia osoba, z którą rozmawiał senior, nakazała mu udać się do Kielc i wypłacić swoje oszczędności w celu zabezpieczenia ich przed rzekomym zagrożeniem. Mimo wątpliwości, starszy mężczyzna postąpił zgodnie z instrukcjami telefonicznymi. Po dotarciu do Kielc wypłacił 30,5 tys. złotych, aby następnie wpłacić je do wskazanego wpłatomatu.
Na szczęście, przechodząca obok kobieta w wieku 45 lat zauważyła podejrzane zachowanie i ostrzegła starszego mężczyznę przed oszustwem. Pomimo jej próśb, 82-latek nie zareagował, kontynuując transakcję. Kobieta natychmiast powiadomiła policję o całej sytuacji.
Dzięki szybkiej interwencji policji, starszy mężczyzna został odnaleziony niedaleko miejsca, gdzie dokonywał wpłaty. Ostatecznie udało się uniknąć większych strat finansowych, ale gdyby nie reakcja kielczanki, mogłoby dojść do tragedii.
Incydent ten ponownie podkreśla potrzebę czujności w obliczu rosnącej liczby prób oszustw, szczególnie wobec osób starszych. Policja apeluje o wzmożoną czujność i ostrzeżenie najbliższych przed tego typu zagrożeniami, które coraz częściej występują w różnych formach.
Na naszym portalu i w serwisach Radia Rekord przestrzegamy przed kreatywnymi zagrywkami oszustów.






Napisz komentarz
Komentarze