Globalne ocieplenie to niestety fakt. Zaczynamy odczuwać coraz bardziej niszczycielskie skutki zmian klimatu. Dane przekazane przez Państwową Straż Pożarną pokazują pewien paradoks, ponieważ początek 2024 roku to mniej pożarów względem analogicznego okresu w 2023 roku.
- Niewątpliwie spowodowane jest to spadkiem liczby pożarów suchej roślinności, wiosennych pożarów traw - mówił st. kpt. Marcin Bajur z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
Pierwsza połowa tegorocznej wiosny była chłodna i wilgotna. Ponadto zwiększyła się świadomość odnośnie wypalania traw i ich skutków. Są jednak powody do dużego niepokoju, ponieważ wzrosła liczba pożarów lasów. Maj co roku króluje w tej statystyce, ale obecny okres jest wyjątkowo intensywny.
- W tym roku, od jego początku, odnotowano 128 pożarów lasów na terenie województwa świętokrzyskiego. Spaleniu uległo już 36 hektarów gruntów leśnych. Jako ciekawostkę powiem, że w całym 2023 roku spaleniu uległo o 3 hektary mniej niż już do maja 2024 roku - zaznaczył Marcin Bajur.
Obecnie panują specyficzne warunki, długotrwały okres bez opadów deszczu, który sprzyja powstawaniu pożarów w świętokrzyskich lasach.
Jeśli chodzi o pożary budynków to jest ich minimalnie mniej niż w roku poprzednim, 456 względem 509. Niepokojące jest to, że w ich wyniku zginęło więcej ludzi. Od początku 2024 roku życie straciło 8 osób, a 20 zostało rannych, zaś w 2023, 4 i 25.
W okresie suszy należy pamiętać, aby nie robić ognisk w okolicy lasów i łąk. Palacze powinni uważać, gdzie zostawiają niedopałki. Niebezpieczne mogą być metalowe puszki lub szklane butelki czy słoiki, które pod wpływem temperatury mogą spowodować pożar.






Napisz komentarz
Komentarze