Przedsezonowe zamieszanie
Przed sezonem Korona borykała się z wieloma problemami nie tylko sportowymi. Zmiana w strukturach władz miasta Kielce, właściciela Korony, doprowadziła do zmiany na stanowisku prezesa klubu. Łukasza Jabłońskiego zastąpił Karol Jakubczyk. Dodatkowo z klubu odszedł dyrektor sportowy, odpowiedzialny za transfery Paweł Golański oraz rzecznik prasowy i dyrektor ds. marketingu Daria Wollenberg. Z funkcji Członka Rady Nadzorczej zrezygnował Sławomir Gierada. Gdy wydawało się, że gorzej być nie może z roli sponsora głównego zrezygnował koncern samochodowy Suzuki Motor Poland, który przez kilka lat ratował finansowo kielecki klub. Z zespołu odeszło także 11 zawodników. Pożar jest gaszony na bieżąco - przedłużenie umów z kilkoma sponsorami i szukanie nowych, ciekawe transfery oraz wotum zaufania od kibiców mogą podtrzymać nadzieję na utrzymanie w Ekstraklasie. Mimo wszystko z takim bagażem przedsezonowych problemów trudno oczekiwać dobrego startu.
Pogoń Szczecin - Korona Kielce 3:0 (1:0)
Kibice Korony mogli się zdziwić składem jaki zaproponował trener Kamil Kuzera. W składzie żółto-czerwonych znalazło się aż 4 młodzieżowców, w tym debiutujący Hubert Zwoźny. Czy to źle? Na pewno nie. Początek sezonu i to z silnym rywalem wbrew pozorom jest dobrym momentem na to, by dać szansę młodym zawodnikom, zbierającym doświadczenie. Dodatkowo można "nabić" minuty do Pro Junior System.
Spotkanie przebiegało z godnie z oczekiwaniami. Pogoń przy piłce nacierała na bramkę Korony, a Korona się broniła, czekając na kontrataki. Nie raz w historii piłki nożnej drużyny udowodniły, że szczelną i zgraną obroną można wygrywać puchary (FC Porto 2004 - Liga Mistrzów, Grecja 2004 - Mistrzostwa Europy). Potrzeba jedynie dobrych graczy w obronie i kilku zawodników z zimną krwią i chłodną głową z przodu, potrafiący czekać n a okazję cały mecz i w odpowiednim momencie ją wykorzystać. Niestety w kieleckim zespole trudno upatrywać któregoś z powyższych warunków.
Pierwsza kapitulacja bloku defensywnego kielczan nastąpiła w 35. minucie. Po dośrodkowaniu Koutrisa piłkę do siatki z bliskiej odległości wpakował niezawodny Eftimios Koulouris. Grecki napastnik miał jeszcze jedną okazję, ale trafił w boczną siatkę.
Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Pogoni 1:0.
Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla przyjezdnych. Piłka dośrodkowana przez Kamila Grosickiego trafiła w rękę Dawida Błanika i bez zawahania sędzia podyktowała rzut karny. Bramkę z 11. metrów ponownie zdobył Eftimios Koulouris. Korona w ataku nie istniała przez większość czasu. Jedynie wyprowadzała sporadyczne kontrataki, które nie zagrażały bramce strzeżonej przez Valentina Cojocaru. Najgroźniejszą akcję kielczanie przeprowadzili w 58. minucie. Błanik dobrze dograł do nadbiegającego Martina Remacle, który dośrodkował w głąb pola karnego. Wrzutkę ostatecznie można uznać za słynny centrostrzał, z tym że piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki.
pogoń zwolniła tempo, Korona nie atakowała, zatem wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 2:0. Niestety dla żółto-czerwonych gospodarze przyspieszyli jeszcze jeden raz. Gamboa przytomnie zagrał do Biczachcziana, a ten odegrał w pole karne do Łukasiaka. 20-latek nie zastanawiał się długo i huknął po dłuższym słupku, ustalając wynik spotkania. Pogoń bez większego wysiłku wygrała 3:0.
Po meczu
Wynik słaby, gra jeszcze bardziej, ale to wcale nie musi budzić obaw. Korona w pierwszej kolejce zderzyła się z zespołem bardziej poukładanym i to nie tylko sportowo. Złocisto-Krwistym najbardziej potrzebny jest czas i spokój. Początkowy terminarz jest bardzo trudny, ale to oznacza, że później kielczanie będą mierzyć się ze słabszymi rywalami. Będzie to odpowiedni moment na zdobycie punktów, ponieważ skład Kamila Kuzery powinien być w końcu ze sobą zgrany, a sprawy około sportowe rozwiązane. Korona niejednokrotnie udowadniała, że pomimo porażki w pierwszym meczu (i to nawet wysokiej) jest w stanie się podnieść i utrzymać w lidze (wyjątkowa sytuacja nastąpiła w sezonie 2007/08, ponieważ Korona została zdegradowana z powodu korupcji. Jednak patrząc tylko na wyniki sportowe, kielczanie z dużą przewagą utrzymaliby się w lidze). Czasem nawet zdobyć historyczne miejsce...
Przegrane Korony w 1. kolejce w XXI wieku:
28.07.2007, GKS Bełchatów - Korona Kielce 2:0 (2:0) (Costly 18', Popek 38'), miejsce Korony na koniec sezonu: 6
19.08.2012, Legia Warszawa - Korona Kielce 4:0 (2:0) (Ljuboja 19', 42', 50', Stano (sam.) 87'), miejsce Korony na koniec sezonu: 11
20.07.2014, Zawisza Bydgoszcz - Korona Kielce 2:0 (0:0) (Kadu 68', Luis Carlos 76'), miejsce Korony na koniec sezonu: 11
17.07.2016, Zagłębie Lubin - Korna Kielce 4:0 (4:0) (Ł. Piątek 1', Janus 16', Dąbrowski 24'. K. Piątek 31'), miejsce Korony na koniec sezonu: 5
17.07.2017, Korona Kielce - Zagłębie Lubin 0:1 (0:0) (Starzyński (kar.) 71'), miejsce Korony na koniec sezonu: 8






Napisz komentarz
Komentarze