Cała sytuacja miała swoje źródło w ostrych słowach Stępniewskiego skierowanych do Natalii Rajtar, która ogłosiła rezygnację z członkostwa w Klubie Radnych Prawa i Sprawiedliwości. Stępniewski nazwał ją "oszustką polityczną" i "zhańbioną", co wywołało falę oburzenia wśród innych radnych.
Marcin Stępniewski, decyzję radnych określa jako zemstę za trudne pytania jakie na sesji zadawał prezydent Kielc Agacie Wojdzie.
– Prawdopodobnie wynika to z tego, że moje trudne pytania czy niejednokrotnie odmienne opinie, komentarze czy przemyślenia stojące w kontrze do wypowiedzi pani prezydent Agaty Wojdy powodowały, że nie byłem wygodnym wiceprzewodniczącym. KO znalazła dzisiaj pretekst tylko dlatego, że nazwałem pewne rzeczy po imieniu. Można to różnie interpretować. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak bym je powtórzył, jeśli jest taka potrzeba - komentował sytuację Marcin Stępniewski.
Radni Prawa i Sprawiedliwości nie zaproponują nikogo, kto miałby zastąpić w prezydium rady miasta swojego lidera.






Napisz komentarz
Komentarze