Noc z 7 na 8 września z pewnością nie zostanie zapamiętana jako spokojna przez kieleckie służby. W niewielkim odstępie czasu w stolicy województwa świętokrzyskiego doszło do dwóch niezwykle niebezpiecznych zdarzeń. Kilka minut po północy strażacy otrzymali zgłoszenie o kobiecie, która wpadła do Zalewu Kieleckiego. Jej życia niestety nie udało się uratować.
- Strażacy podjęli poszukiwania w miejscu wskazanym przez osobę postronną. Wydobyli około 19-letnią kobietę i przekazali Zespołowi Ratownictwa Medycznego. Pomimo wspólnej godzinnej reanimacji lekarz stwierdził zgon - informował st. kpt. Marcin Bajur z Komendy Wojewódzkiej PSP w Kielcach.
Do zdarzenia oddelegowano specjalistyczne grupy strażackie wodno-nurkowe oraz sonarowe. Z powodu szybkiego odnalezienia poszkodowanej przez strażaków, działania specjalistów nie były potrzebne. W tym zdarzeniu udział wzięły 4 zastępy straży pożarnej.
Do kolejnej tragedii doszło we wschodniej części miasta. Strażacy z PSP zostali wysłani do pożaru na ulicy Bohaterów Warszawy w Kielcach. Groźny pożar rozprzestrzenił się na 3 piętrze budynku mieszkalnego. Niestety życia jednego z mieszkańców nie udało się uratować.
- Z budynku strażacy ewakuowali 9 osób i dwa psy. Jedna z osób została przetransportowana do szpitala. Nadzór budowlany został powiadomiony. Na miejscu obecna była policja. Pożar został opanowany - dodał st. kpt. Marcin Bajur.
W zwalczaniu żywiołu udział wzięło 7 zastępów straży pożarnej. Strażacy po raz kolejny apelują o montaż czujników dymu. Szeroko zakrojona akcja z tego powodu jest prowadzona od kilku tygodni. Takie urządzenie kosztuje niewiele, a może uratować kogoś życie.






Napisz komentarz
Komentarze