Marszałek Marek Kuchciński w liście - wystosowanym do zgromadzonych podczas otwarcia wystawy - przypomniał, że starożytni świętokrzyscy hutnicy posiadali zdolność wydobywania z głębi ziemi rud i wytapiania z nich żelaza, budując prymitywne, jednorazowego użytku gliniane piece, zwane współcześnie dymarkami. I właśnie nazwę Dymarki przyjęła plenerowa impreza, która od ponad 50 lat odbywa się w Nowej Słupi. Jej celem jest popularyzacja wiedzy o ważnym dla historii kultury materialnej Ziem Polskich zjawisku, jakim było starożytne hutnictwo. Marszałek podkreślił również fakt, że warunki, które sprawiły, iż w starożytności na terenach położonych na północ od pasma Łysogór powstało centrum metalurgii żelaza, były wykorzystywane też później, gdy powstał tu Staropolski Okręg Przemysłowy.
Historię okręgu przybliżył prof. Szymon Orzechowski, który oprowadzał gości po wystawie.
- Blisko dwa tysiące lat temu, w Górach Świętokrzyskich powstał największy w Europie okręg hutniczy. Przyjmuje się, że w pierwszych wiekach naszej ery wyprodukowano w tym regionie ponad 8 tys. ton żelaza. Odegrało ono bardzo istotną rolę w rozwoju gospodarczym ludów zamieszkujących tereny na północ od Karpat. Część produkcji trafiała nawet do plemion barbarzyńskich osiadłych w strefie pogranicza rzymskiego nad Dunajem i Cisą - wspominał Sz. Orzechowski.






Napisz komentarz
Komentarze