Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
sobota, 31 stycznia 2026 02:15
Reklama

O świętokrzyskim hutnictwie w Sejmie

Wczoraj (czwartek, 4 lipca) w Sejmie odbył się wernisaż wystawy "U źródeł staropolskiego okręgu przemysłowego – w kręgu żelaza". Inicjatorem wydarzenia był poseł Andrzej Kryj.

Marszałek Marek Kuchciński w liście - wystosowanym do zgromadzonych podczas otwarcia wystawy - przypomniał, że starożytni świętokrzyscy hutnicy posiadali zdolność wydobywania z głębi ziemi rud i wytapiania z nich żelaza, budując prymitywne, jednorazowego użytku gliniane piece, zwane współcześnie dymarkami. I właśnie nazwę Dymarki przyjęła plenerowa impreza, która od ponad 50 lat odbywa się w Nowej Słupi. Jej celem jest popularyzacja wiedzy o ważnym dla historii kultury materialnej Ziem Polskich zjawisku, jakim było starożytne hutnictwo. Marszałek podkreślił również fakt, że warunki, które sprawiły, iż w starożytności na terenach położonych na północ od pasma Łysogór powstało centrum metalurgii żelaza, były wykorzystywane też później, gdy powstał tu Staropolski Okręg Przemysłowy.

Historię okręgu przybliżył prof. Szymon Orzechowski, który oprowadzał gości po wystawie.

- Blisko dwa tysiące lat temu, w Górach Świętokrzyskich powstał największy w Europie okręg hutniczy. Przyjmuje się, że w pierwszych wiekach naszej ery wyprodukowano w tym regionie ponad 8 tys. ton żelaza. Odegrało ono bardzo istotną rolę w rozwoju gospodarczym ludów zamieszkujących tereny na północ od Karpat. Część produkcji trafiała nawet do plemion barbarzyńskich osiadłych w strefie pogranicza rzymskiego nad Dunajem i Cisą - wspominał Sz. Orzechowski.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze