Ostrowiec ma nadzieję na znalezienie się w gronie beneficjentów tzw. Funduszy Szwajcarskich. Według pierwszych informacji, projekt złożony przez Ostrowiec a opiewający na dofinasowanie przekraczające 80 mln zł znalazł się na odległym 32 miejscu listy rankingowej. Jednak prezydent Ostrowca Artur Łakomiec nie traci nadziei na pozyskanie tych środków.
- Co do funduszy szwajcarskich, to jeszcze się nie skończyło procedowanie. Przypomnę, jak to było z funduszami norweskimi. Byliśmy wtedy na czwartym miejscu, pełni nadziei, że dostaniemy ponad 40 milionów zł. Potem okazało się, że te środki zostały tak podzielone, że przypadła nam w udziale połowa funduszy o jakie aplikowaliśmy. Czekamy więc, bo z końcem sierpnia ma już ostateczna być decyzja. Na razie to jest, można powiedzieć, lista rankingowa, która zgodnie z procedurami w ogóle nie ma wpływu na to, co komitet monitorujący ogłosi z końcem sierpnia, ewentualnie z początkiem września.
- Cały czas czekamy na rozstrzygnięcie. Ale na pewno nie będziemy tych inwestycji, o których w tych środkach aplikowaliśmy, gdzieś odkładać. Będziemy je ewentualnie realizować z innych funduszy lub w mniejszym zakresie.
Przypomnijmy, że na liście zadań jakie mają być finansowane właśnie z funduszy szwajcarskich ma być m.in. stworzenia Zakładu Aktywności Zawodowej dla osób z niepełnosprawnościami, Inkubatora Przedsiębiorczości a przede wszystkim budowa systemu podziemnych zbiorników na odpady na osiedlach mieszkaniowych.






Napisz komentarz
Komentarze