Wczoraj (wtorek, 19 listopada) ostrowieccy radni spotkali się na sesji nadzwyczajnej. Jedynym punktem obrad była uchwała dotycząca wyrażenia zgody na zbycie nieruchomości po wygaszonym gimnazjum przy ul. Polnej. Nabywcą obiektu ma być Ministerstwo Obrony Narodowej, które chce zorganizować tam batalion Wojsk Obrony Terytorialnej. Za sprzedażą budynku za kwotę ponad siedmiu milionów złotych zagłosowało osiemnastu radnych. Od głosu wstrzymała się tylko wiceprzewodnicząca rady Marta Woźnicka-Kuzdak.
- Budynek po gimnazjum jest w centrum osiedla Słoneczne, dookoła są bloki. Mówimy o wojsku, więc zawsze istnieje obawa, jak będzie działała taka jednostka. Ponieważ jestem bardzo mocno związana z tym teren, musiałam tak zagłosować – tłumaczyła M. Woźnicka-Kuzdak.
Kiedy w Ostrowcu pojawią się terytorialsi? Tego jeszcze nie wiadomo. Jak przyznał prezydent Jarosław Górczyński teraz przed gminą niełatwe procedury administracyjne.
- Wojsko ma ściśle określone zasady działania, do których musimy się dostosować – stwierdził J. Górczyński, zapewniając, że miasto na pewno na tym zyska. - Każda jednostka zewnętrzna to korzyść. Przede wszystkim budynek, który jest w bardzo dobrym stanie nie będzie stał pusty i niszczał.
Warto przypomnieć, że pomysł na WOT w Ostrowcu pojawił się już jakiś czas temu. Początkowo batalion miał stacjonować w dawnej siedzibie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego przy ul. Antoniego Hedy „Szarego”. Jesienią ubiegłego roku poprzedni zarząd powiatu przekazał budynek – w formie darowizny – skarbowi państwa. Niestety stan techniczny obiektu nie pozwolił na wykorzystanie go na potrzeby wojska. Teraz zarządcą nieruchomości, w imieniu Ministra Obrony Narodowej jest Rejonowy Zarząd Infrastruktury. Obecne władze powiatu będą starały się odzyskać budynek. Jego wartość to ponad dwa miliony złotych.






Napisz komentarz
Komentarze