- Bezpośrednią przyczyną śmierci lekarza nie było zarażanie koronawirusem. Był to wspaniały lekarz i nasz kolega. To wszystko bardzo nas dotknęło. - informuje dyrektor WSZ w Kielcach Bartosz Stemplewski.
Szpital 16 marca wydał oświadczenie w którym informuje, że lekarz od czasu powrotu z zagranicy, nie miał kontaktu z pacjentami i współpracownikami w szpitalu. Dotyczy to również innych miejsc w których miałby świadczyć pracę.
"Pacjent postępował zgodnie z procedurami i poddał się kwarantannie. Jednocześnie chcemy wyraźnie podkreślić, że osoba ta wyjechała z Polski do kraju, który nie był wskazany w danym momencie, jako podwyższonego ryzyka przez MSZ. Takie zachowanie było w pełni odpowiedzialne i zgodne z wytycznymi GIS czy Ministerstwa Zdrowia. " - czytamy w oświadczeniu.
Profesor Wojciech Rokita kierował Kliniką Ginekologii i Położnictwa w WSZ w Kielcach, miał 54 lata.






Napisz komentarz
Komentarze