Tylko wczoraj ostrowieccy strażacy wyjeżdżali do 5 pożarów traw. Jak informuje oficer prasowy ostrowieckiej straży Sebastian Klaus, co roku od tej porze zaczynają się pożary płonących traw i nie użytków. Są to głównie celowe podpalenia. Wczoraj łącznie strażacy ugasili hektar płonącej trawy. Oficer Klaus dodaje, że choć wyjazdów jest dużo, to ich liczba spadła w porównaniu do ubiegłego roku.
- Biorąc pod uwagę wprowadzony stan zagrożenia epidemicznego widać, że jednak ostrowczanie przestrzegają rozporządzenia - bo mimo, że mamy dużo wyjazdów, jest ich mniej w porównaniu do lat ubiegłych. Chociaż wolelibyśmy, żeby wogóle nie było pożarów traw. W latach ubiegłych o tej porze mieliśmy nawet po 30 wyjazdów dziennie.
W świetle obowiązującego prawa (Art.131 Ustawy o ochronie przyrody), kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary, podlega karze aresztu albo grzywny - w szczególnych przypadkach podlega karze pozbawienia wolności do 10 lat.






Napisz komentarz
Komentarze