- Zadysponowaliśmy 8 zastępów straży, 26 ratowników. Cała akcja trwała ponad 3,5 godziny. Spaliło się około 2 hektarów trawy. To pożar średni, zadysponowaliśmy tylu ratowników ze względu na porywisty wiatr, który sprzyjał rozprzestrzenianiu się ognia - informuje oficer prasowy ostrowieckiej straży Barbara Majdak.
To 68 pożar traw w tym roku, ale analogicznie do ubiegłego roku jest ich mniej. W zeszłym roku o tej porze było ponad 100 pożarów. - Pewnie ma to związek z kwarantanną i rządowymi obostrzeniami - mówią strażacy.
- Nie palcie traw! - od lat grzmią strażacy. Nawet mały pożar to katastrofa dla ekosystemu. Po zimie trawy są wysuszone i palą się bardzo szybko. Prędkość rozprzestrzeniania się pożaru może wynosić ponad 20 km/h. W rozprzestrzenianiu ognia pomaga także wiatr. W przypadku dużej jego prędkości i gwałtownej zmiany kierunku, pożary bardzo często wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy i zabudowania. Niejednokrotnie w takich pożarach ludzie tracą dobytek całego życia. Występuje również bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt.






Napisz komentarz
Komentarze