Po tym, jak koronawirusa potwierdzono u dwóch pacjentek stacji dializ, działającej przy Oddziale Wewnętrznym II ostrowieckiego szpitala i dwóch pielęgniarek tam pracujących, oddział zamknięto, a od wszystkich osób dializowanych i personelu medycznego, który miał kontakt z chorymi pobrano próbki do badań. Jak informowali dyrektorzy szpitala, na zwołanej dziś w południe konferencji, zakażeni pozostawali poza szpitalem i niezwłocznie po wykryciu u nich koronawirusa przewieziono ich do szpitala w Starachowicach.
- Ci, u których już wiemy że wynik jest dodatni zostali skierowani na dializy do Starachowic, natomiast Stacja Dializ w naszym szpitalu nadal będzie pełnić swoje usługi dla pacjentów "ujemnych" - informował Adam Karolik, dyrektor ds. medycznych ostrowieckiego szpitala.
Kilka godzin później spłynęły pierwsze wyniki badań od dializowanych, które okazały się ujemne. Następna partia testów potwierdziła zakażenie u ośmiu pacjentów Oddziału Wewnętrznego II i jednej osoby z personelu medycznego.
- Pewnym fenomenem jest fakt, że osoby te nie miały żadnych objawów COVID-19 - przyznaje Adam Karolik, dyrektor ds. medycznych w ostrowieckim szpitalu. - Każda z nich przewieziona zostanie oddzielnym transportem do szpitala w Starachowicach. Może to potrwać nawet do rana. Oddział pozostaje od wczoraj zamknięty, tj. nie przyjmowani są nowi pacjenci, stosujemy najwyższe środki ostrożności i postępujemy zgodnie z procedurami. Niestety szpital nie jest już wolny od wirusa.
Lecznica czeka na kolejne wyniki testów.






Napisz komentarz
Komentarze