Jak już informowaliśmy, wczoraj w godzinach popołudniowych Oddział Neurologii w ostrowieckim szpitalu ponownie został zamknięty, po tym, jak dodatni wynik testu na koronawirusa potwierdzono u jednej osoby z personelu. W nocy zamknięto Oddział Wewnętrzny I - powód ten sam.
- Jeśli chodzi o wynik osoby pracującej na neurologii nie jest to jeszcze wynik pewnie dodatni, ale tzw. wątpliwy. W dniu dzisiejszym pobrany został od niej wymaz kontrolny i pilnym transportem w tej chwili wyjeżdża do Kielc do weryfikacji, niemniej oddział jest zamknięty, bo takie są przepisy - wyjaśnia Adam Karolik, dyrektor ds. medycznych ostrowieckiego szpitala. - Podobna sytuacja jest na Oddziale Wewnętrznym I, gdzie również u jednej osoby z personelu doszło do zakażenia. U niej wynik testu na obecność koronawirusa jest pozytywny i w związku z tym w nocy została wszczęta cała procedura wyłączenia tego oddziału dla nowych pacjentów. Przyjęć nie będzie przez najbliższy tydzień.
Jak podkreśla doktor Adam Karolik, w obydwu przypadkach osoby zakażone nie wykazywały żadnych objawów charakterystycznych dla COVDID-19 i co ważne przebywały w warunkach domowych, a oddziały zamknięto prewencyjnie.
- Spośród wszystkich zakażonych, tylko jedna osoba była objawowa, co świadczy o tym, jak podstępna jest to choroba - przyznaje dyrektor Karolik.
Od wszystkich hospitalizowanych i personelu obydwu oddziałów - w sumie od ponad 80 osób pobrano próbki do badań. Wyniki mają spłynąć, przynajmniej w większości około godziny 14.
To już 21 potwierdzony przypadek koronawirusa w Zespole Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Św. w ciągu ostatnich dni. Czarna seria zaczęła się w niedzielę, 3 maja. Wśród zakażonych jest sześć osób z personelu - dwie pielęgniarki ze stacji dializ, dwie osoby z oddziału wewnętrznego II, jedna z neurologii i jedna z wewnętrznego I - oraz 15 pacjentów.
Z pracy wyłączone są obecnie cztery oddziały - chirurgia, wewnętrzny II i I oraz neurologia.






Napisz komentarz
Komentarze