- Na przymusowej szpitalnej izolacji przebywa obecnie 21 pacjentów i 11 osób z personelu Oddziału Neurologii, nikt nie wykazał dodatniego testu na koronawirusa, ale testy trzeba powtórzyć - stąd konieczność kwarantanny. Gdyby udało nam się przetransportować hospitalizowanych do innych szpitali, moglibyśmy personel wysłać na kwarantannę domową, oddział przeszedłby dezynfekcję i w ciągu maksymalnie 10 dni wróciłby do pracy - informował wczoraj Andrzej Gruza, dyrektor naczelny ZOZ w Ostrowcu Św., dodając, że transport pacjentów wymagałby naruszenia pewnych ustalonych już reguł, stąd apel o pomoc do wojewody świętokrzyskiego, jako jedynej kompetentnej w tym przypadku osoby.
Dziś wiadomo, że wojewoda pomoże.
- W sprawie rozlokowania pacjentów oddziału neurologii ostrowieckiego szpitala prowadzone są stosowne działania, które podjęto niezwłocznie po otrzymaniu informacji z lecznicy. Po uzyskaniu opinii konsultanta ds. chorób zakaźnych dr Pawła Pabjana oraz konsultanta ds. neurologii dr Ewy Kołodziejskiej, zapadną decyzje co do tego, gdzie mają zostać przewiezieni pacjenci, a wojewoda będzie oczywiście koordynował te działania - zapewnia Ewa Łukomska, rzecznik wojewody świętokrzyskiego. - Naszym priorytetem jest zabezpieczenie pacjentów i personelu. Personel zostanie ponownie przebadany, a oddział będzie zdezynfekowany, by jak najszybciej przywrócić jego normalne funkcjonowanie. Następnie zbadamy sytuację, by dowiedzieć się, dlaczego zaistniała.






Napisz komentarz
Komentarze