Dyżurny ostrowieckiej komendy otrzymał wczoraj (środa, 13 maja) zgłoszenie, z którego wynikało, że 63-letnia mieszkanka miasta została oszukana metodą "na policjanta". Z relacji zgłaszającej wynikało, że w miniony poniedziałek na telefon stacjonarny zadzwonił do niej nieznany mężczyzna i podając się za policjanta poinformował o włamaniu się hakerów na jej konto bankowe. Rozmówca zapewniał, że chce pomóc kobiecie, ale ona musi z nim współpracować. Niczego nie podejrzewająca 63-latka stosowała się do wskazówek przekazanych przez przestępcę. Wczoraj ten sam mężczyzna podający się za policjanta ponownie skontaktował się z ostrowczanką i polecił jej przelanie pieniędzy w kocie 40 tys. złotych na wskazany rachunek bankowy.
- Historię tą jako ostrzeżenie przed bezwzględnością i podstępnym działaniem oszustów dedykujemy osobom starszym, a także ich rodzinom. Przypominamy, że policjanci nie żądają od nikogo wpłaty pieniędzy, ani też nie informują nikogo o prowadzonych działaniach - podkreśla Ewelina Wrzesień, rzecznik KPP w Ostrowcu Św. - Jeśli odbierzemy telefon od nieznanej osoby z żądaniem wypłaty pieniędzy lub prośbą o przekazanie ich, możemy być pewni, że rozmawiamy z oszustem.
Z policyjnych danych wynika, że świadomość społeczna dotycząca metod oszustwa "na policjanta" jest coraz większa, niestety zdarzają się sytuacje, że osoby starsze dają się zmanipulować i oszukać, dlatego należy rozmawiać ze swoimi bliskimi i przestrzegać ich przed przekazywaniem swoich oszczędności obcym czy udostępnianiem swojego konta.






Napisz komentarz
Komentarze