To bardzo dobra wiadomość, tym bardziej, że w ostatnim czasie u jednej z pielęgniarek oddziału ginekologiczno-położniczego ostrowieckiej lecznicy potwierdzono zakażenie koronawirusem.
- Kobieta ta, w momencie kiedy stwierdzono u niej zakażenie, przebywała na zwolnieniu lekarskim z innego tytułu. W związku z tym nie było potrzeby zarządzania kwarantanny w oddziale ginekologiczno-położniczym, ani w żadnym innym oddziale naszego szpitala - podkreśla Andrzej Gruza.
Profilaktycznie kilku pracowników oddziału ginekologiczno-położniczego poddało się badaniom na obecność COVID-19. Na chwilę obecną spłynęły 3 wyniki - wszystkie są negatywne. Brakuje jednak jeszcze ok. 50 wyników (w tym część dotyczy też pacjentów).
Mimo tego dyrekcja uspokaja.
- Chce uspokoić wszystkich. Zarówno pacjentki oddziału jak i ich rodziny, żeby się nie troskali o swoje urodzone dzieci czy wnuczki, ponieważ oddział jest oddziałem bezpiecznym. W przeciwnym wypadku postępowalibyśmy inaczej - zaznacza dyrektor ds. medycznych Adam Karolik.






Napisz komentarz
Komentarze