- Wartość strat oszacowano na kwotę ponad 190 tysięcy złotych. W tej chwili ustalamy okoliczności tego zdarzenia i poszukujemy sprawcy - informuje Ewelina Wrzesień oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Ule należały do czterech właścicieli. Trzech z nich to członkowie Stowarzyszenia Pszczelarzy Ziemi Ostrowieckiej.
Środowisko pszczelarzy zdarzeniem, do którego doszło w Bałtowie jest zbulwersowane.
- Ule były porozrzucane w promieniu 10 metrów... zdemolowane i zrównane z ziemią. Pomimo tego, że ule były pospinane pasami, to pasy zostały poprzecinane. To jest całkowita dewastacja. Ucierpiało aż 300 pszczelich rodzin - informuje Józef Misiura, prezes zarządu Stowarzyszenia Pszczelarzy Ziemi Ostrowieckiej.
Dewastacja uli to nie tylko materialna strata dla właścicieli pasieki. Tracą na tym wszyscy. Pszczoły bez schronienia nie zapylają kwiatów i nie zbierają miodu.






Napisz komentarz
Komentarze